- Dostaliśmy rozkaz, żeby przez pewien czas zrobić sobie tutaj punkt obserwacyjny na granicę. - powiedziałem wskazując dane miejsce.
- Pewien czas, znaczy? - zadała kolejne pytanie.
- Tydzień... może dwa. - wzruszyłem lekko ramionami. - Bez obaw, nie będziemy wam przeszkadzać. - dodałem. Dziewczyna nie odpowiedziała jedynie skierowała wzrok za okno. - Jestem Maks. - powiedziałem po chwili ciszy, kierując wzrok na nią.
?
|
|
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz