- Aaa...Już nie ważne -powiedziałam przesuwając się nieco by zrobić chłopakowi miejsce pod ścianą.
Maks pokiwał głową i zaczął przyglądać się swoim butom. Dalsza rozmowa już się nie kleiła, a ja zaczynałam być głodna. Wstałam z podłogi i spoglądając na towarzysza spytałam.
- Jesteś głodny?
- Nie bardzo -odparł podnosząc wzrok
Wzruszyłam ramionami i wyszłam na chwilę z pomieszczenia. Udałam się do sąsiedniego pokoju gdzie czasem przechowywałam drobne posiłki, które udało mi się zwędzić komuś na mieście. Zostało już kilka kromek chleba...Bez wahania wzięłam je i wróciłam do Maksa.
- Jesteś pewien, że nie chcesz? -pomachałam mu jedzeniem przed twarzą.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz